poniedziałek, 30 maja 2016

Relacja z Wakacji, cz. I - Siófok,Węgry + Omiš, Chorwacja



   W nawiązaniu do poprzedniego posta oraz kontynuując nadrabianie zaległości zapraszam na I część mojej relacji z wakacyjnych wypraw ;) Dziś Siófok, Węgry + Omiš, Chorwacja!

Na początek miejsce, w którym zrobiliśmy sobie przerwę  na nocleg i mały research okolicy - Siofok, Węgry. Od samego początku planowaliśmy jeden przystanek/nocleg na trasie Polska-Chorwacja i od razu padło na okolice Balatonu:) Miejsce bardzo urokliwe, choć specyficzne. Po wcześniejszej rezerwacji  i wieeeeeelu męczących godzinach drogi dotarliśmy do hostelu, który pozostawiał wiele do życzenia, nadawał się na szczęście na punkt przystankowy w długiej drodze i chwilę odpoczynku :)

  Siófok to, jak się okazało,  największe turystyczne miasto węgierskie na południowym brzegu Balatonu. Miasteczko faktycznie typowo turystyczne i wypoczynkowe. Przy głównej alejce aż roi się od kramów, stoisk z owocami, barów i .. turystów, głowie turystów-imprezowiczów :) Na dobry początek krótkiego spaceru po miasteczku - najlepsze arbuzowe lody ever!

 

Piaszczystych plaż nie ma tam za wiele, a jeśli są - są płatne. Ale nie mogłam sobie przecież odpuścić umoczenia nóżki w wodach Balatonu, na dziko! ;) W drodze powrotnej również zatrzymaliśmy się w Siófok, ze względu na małą zmianę planów. Dotarliśmy tam póżnym wieczorem, ale jeszcze koło 21:00-22:00 udało nam się znaleźć fajne miejsce do spania, w rozsądnej cenie. Rozczarował mnie tylko fakt, że po 22:00 zamykali już większość knajpek,

Popołudniowy chillout nad Balatonem..


poniedziałek, 2 maja 2016

Powrót po roku... i kilka nowości :)

.

Zacznijmy od tego, że przerwę miałam nie tylko od bloga. Opuściłam się też w kontaktach z moimi penpalsami oraz nie byłam aktywna na postcrossingu. Ostatnio udało mi się nadrobić trochę zaległości listowych i kartkowych. O ile żadne nowe kartki z Postcrossingu jeszcze do mnie nie dotarły, dostałam piękne listy oraz ogroooomną niespodziankę w postaci pudełeczka w próbkami i kosmetykami ze Stanów.


Po pierwsze.. Korea Południowa!
Z Claire koresponduje już długi długi czas. Tym razem oprócz długiego i bardzo szczerego listu (za który ogroomnie dziękuję <3 ) miałam możliwość spróbowania, korzenno-cynamonowej oraz malinowej herbatki, a do mojej kolekcji dołączyły dwie nowe pocztówki.



Relacja z Wakacji, cz. II - Trogir + Split, Chorwacja

Codziennie witał nas piękny widok okna, i szum morza tuż za ulicą (co prawda ruchliwą, ale wystarczyła dosłownie chwila, aby znaleźć ...